
Niedoszły rabuś schował się w krzakach
Spod sklepu dochodził hałas. Okazało się, że był to dźwięk pękających drzwi i szyb. Na miejscu szybko pojawiła się policja. Ktoś próbował włamać się do sklepu. Mundurowi niedoszłego rabusia znaleźli w okolicznych krzakach. - O 2.30 w nocy w piątek (30 lipca) dyżurny w Terespolu otrzymał informację, że spod sklepu spożywczego w Małaszewiczach dochodzą jakieś stuki i łomoty. Po przybyciu na miejsce policjanci stwierdzili, że ktoś na kilka sposobów usiłował dostać się do wnętrza sklepu. Drzwi były połamane i uszkodzone w okolicy zamka, oderwano fragment sidingu pokrywającego ściany sklepu i wybita była szyba - mówi aspirant
Jarosław Janicki, p.o. oficera prasowego bialskiej policji. Sprawca nie dostał się do wnętrza. Mundurowi po chwili z krzaków znajdujących się kilkanaście metrów od sklepu wyciągnęli sprawcę.

W zaroślach siedział 38-letni Jarosław Ch., mieszkaniec Małaszewicz. Włamywacz zaskoczony przyjazdem patrolu nie zdążył dalej uciec, a bojąc się dekonspiracji, siedział przyczajony w zaroślach. Przy 38-latku znaleziono sprzęt z którym wybrał się na włamanie: duży worek na „fanty”, śrubokręt, dłuto, młotek, klucz francuski.
Za usiłowanie kradzieży z włamaniem grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Autor: Łukasz Kamiński
Data: 30.07.2010, 10:17
~ Yo(*.*.170.61)
30.07.2010
12:02

Ale ludzie to są żałośni i śmieszni, żal...
~ obiektywny(*.*.227.173)
31.07.2010
00:23

spokojnie, chlopak wyciągnie wnioski i następnym razem mu sie uda:)
~ obiektywny(*.*.224.233)
31.07.2010
13:28

spokojnie, wyciągnie wioski i następnym razem mu się uda:)