Poniedziałek, 24 listopad 2014 rok
Imieniny obchodzą: Jan, Roman, Flora
informator INFORMATOR kontakt KONTAKT mapa MAPA katalog firm KATALOG FIRM ogłoszenia OGŁOSZENIA galerie GALERIE informacje INFORMACJE
Materiał wyborczy finansowany przez KW AS Nasze Miasto Wspólne Dobro
REKLAMA
Dlaczego ojciec podpalił dom?
Tyle pozostało z domu w Chotyłowie (fot. Radio Lublin)
Ponad cztery godziny strażacy walczyli z pożarem domu w Chotyłowie. Czy to kłótnia małżonków pchnęła męża do podpalenia swojego domu? O czym myślał mężczyzna podkładając ogień pod dobytek całego życia? Odpowiedzieć na te pytania ma śledztwo policji i prokuratury.

Oficer prasowy bialskiej policji, Jarosław Janicki poinformował, że zatrzymano 42-letniego mieszkańca gminy Piszczac pod zarzutem podpalenia własnego domu. – Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że ten mężczyzna wdał się w kłótnię z członkami swojej rodziny. Najpierw ostrzegł ich o swoim zamiarze, po czym kazał domownikom wyjść z domu. Gdy ci w pośpiechu zabierali najpotrzebniejsze rzeczy mężczyzna podpalił dom – informuje rzecznik.
 
Dodaje, że prowadzone będzie śledztwo, które pozwoli na ustalenie, czy 42-latek sprowadził zagrożenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia innych osób. Mało która osoba znająca osobiście 42-letniego Bogusława Z. mogła uwierzyć że był zdolny do takiego czynu. – To spokojny facet i nie pił tak dużo. U nas we wsi są większe pijaki. Nie wiem dlaczego to zrobił – mówi jeden z mieszkańców Chotyłowa.
 
Jak wynika z relacji strażaków OSP kilka godzin wcześniej Bogusław Z. rozbił swój samochód. Uderzył nim w mur cegielni. 42-latkowi nic się nie stało. Znajomi odholowali samochód na posesję a mężczyznę zostawili w domu. –  Nie znałam dobrze ani tego pana ani tej rodziny. Oni mieszkali na koloni i niespecjalnie się wyróżniali. Nie było z nimi żadnych problemów. Cała miejscowość jest zszokowana, tym co się wydarzyło w nocy – mówi sołtys wsi Ewa Lipowiecka.
 
Pomimo czterogodzinnej interwencji, strażakom nie udało się uratować domu. Przed zbliżającą się zimą bez dachu nad głowa pozostało czworo dzieci. Jedno z nich jest niepełnosprawne. Tragiczną noc dzieci spędziły w domu cioci. Wszyscy, którzy chcieliby finansowo wesprzeć rodzinę mogą dzwonić pod numer telefonu: 727-694-784.
Data publikacji: 2011-11-04, 15:14
Autor: Jerzy Głuś
REKLAMA
Dodaj komentarz
Treść:
Nick:
Komentarze
szczera pawda (*.*.89.90) napisał(a):
2011-11-12, 14:49
nie znacie ich sytuacji te wypowiedzi są denne wina stoi po jej i jego stronie ona za to co zrobiła a on za to że zabrał dzieciom dach nad głową. A ją i tak nic to nie nauczyło
sddsds (*.*.37.15) napisał(a):
2011-11-07, 22:41
tak , tak jak zwykle najgorsza Pani domu. słyszeliśmy o tej Pani dużo rzeczy . ( jeżeli to prawda ) to też bym sobie znalazła innego męża jeśli bym miała takiego jak ten który podpalił dom własnej rodzinie !
tezu (*.*.222.2) napisał(a):
2011-11-07, 08:04
Bogusław to powinien najpierw sam polać się benzyną , potem zapałka.
znajomi (*.*.10.88) napisał(a):
2011-11-06, 11:57
Komętowac ty każdy potrafi tak naprawde nie wiedząc co sie działo w rodzinie znałam Go bardzo dobrze lecz pretęsje powino sie kierować do pani domu to ona do tego wszystkiego dopuściła .............
Cezary Chw (*.*.191.122) napisał(a):
2011-11-05, 14:50
Gasiłem... było ciężko! pożar trwał od godziny 24:00 do 4 rano... nic nie zostało uratowane...ten Typ rozbił samochód bo chciał popełnić poraz drugi samobójstwo. Rozbił się nieopodal domu. Samochód do kasacji a on żyje... Tragedia...
beznika (*.*.59.160) napisał(a):
2011-11-05, 11:04
nie wierz nigdy kobiecie dobrą radę Ci dam...
realistka (*.*.89.90) napisał(a):
2011-11-05, 09:00
Pozbawić rodzinę dachu nad głową i to w obliczu nadchodzącej zimy ,to trzeba nie mieć głowy ,myślę że nie miał i nie ma usprawiedliwienia że ,trudne czasy ,że ciężko żyć - co ? polepszył sobie i rodzinie ?!,będzie się lepiej czuł ?!teraz trzeba pomóc rodzinie i jemu samemu ,(nie mówię ze nie )ale może inna rodzina ,lub wogóle ktoś inny bardzo tej pomocy potrzebował ? a ten pan swoją głupotą i egoizmem (bo myślał tylko o swoich racjach )pozbawił tej pomocy ! A może on sam potrzebował pomocy dużo wcześniej a my jako społeczeństwo ni dostrzegliśmy tego ,moze można by było zapobiec temu nieszczęściu ! Rozglądajmy się w swoim otoczeniu czsem można pomóc samemu lub zorganizowac pomoc ,lub zgłosić odpowiednim instytucjom .To tak niewiele a jednak to duzo . Kto ma oczy ,niech widzi ! Kto ma uszy niech słyszy !
krecik (*.*.29.18) napisał(a):
2011-11-04, 19:59
Rany co w takim siedzi??????spalić dach nad głwą własnej rodzinie??nie mieści się w głowie
... (*.*.119.72) napisał(a):
2011-11-04, 19:12
Nie znacie go nie wiecie dlaczego to zrobił to po co takie komentarze miał swojej racji w tym troche z tym że nie musiał odrazu domu podpalać chociaż po tym jak mu się samobójstwo samochodem nie udało to i poszło to.
Olala:) (*.*.66.112) napisał(a):
2011-11-04, 17:50
"I nie pił tak dużo" co to znaczy?! Przyzwolenie na picie w naszym społeczeństwie mnie przeraża. Tragiczne jest tylko to,że przez głupotę rodziców jak zwykle najbardziej cierpią dzieci...
znajomy (*.*.164.88) napisał(a):
2011-11-04, 17:38
co za ojciec nienormalny!!! Jak można pozbawić rodzinę domu, gdzie oni będą teraz mieszkać. Będą musieli się tułać tu i tam...jejku, masakra!!! Teraz powinni odbudować nowy dom, państwo niech się weźmie do roboty!
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
POLECAMY
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Partnerzy