Materiał wyborczy finansowany przez KW AS Nasze Miasto Wspólne Dobro
Sobota, 1 listopad 2014 rok
Imieniny obchodzą: Andrzej, Konradyn, Nikola
informator INFORMATOR kontakt KONTAKT mapa MAPA katalog firm KATALOG FIRM ogłoszenia OGŁOSZENIA galerie GALERIE informacje INFORMACJE
REKLAMA
Materiał wyborczy finansowany przez KKW SLD - Lewica Razem
Dlaczego ojciec podpalił dom?
Tyle pozostało z domu w Chotyłowie (fot. Radio Lublin)
Ponad cztery godziny strażacy walczyli z pożarem domu w Chotyłowie. Czy to kłótnia małżonków pchnęła męża do podpalenia swojego domu? O czym myślał mężczyzna podkładając ogień pod dobytek całego życia? Odpowiedzieć na te pytania ma śledztwo policji i prokuratury.

Oficer prasowy bialskiej policji, Jarosław Janicki poinformował, że zatrzymano 42-letniego mieszkańca gminy Piszczac pod zarzutem podpalenia własnego domu. – Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że ten mężczyzna wdał się w kłótnię z członkami swojej rodziny. Najpierw ostrzegł ich o swoim zamiarze, po czym kazał domownikom wyjść z domu. Gdy ci w pośpiechu zabierali najpotrzebniejsze rzeczy mężczyzna podpalił dom – informuje rzecznik.
 
Dodaje, że prowadzone będzie śledztwo, które pozwoli na ustalenie, czy 42-latek sprowadził zagrożenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia innych osób. Mało która osoba znająca osobiście 42-letniego Bogusława Z. mogła uwierzyć że był zdolny do takiego czynu. – To spokojny facet i nie pił tak dużo. U nas we wsi są większe pijaki. Nie wiem dlaczego to zrobił – mówi jeden z mieszkańców Chotyłowa.
 
Jak wynika z relacji strażaków OSP kilka godzin wcześniej Bogusław Z. rozbił swój samochód. Uderzył nim w mur cegielni. 42-latkowi nic się nie stało. Znajomi odholowali samochód na posesję a mężczyznę zostawili w domu. –  Nie znałam dobrze ani tego pana ani tej rodziny. Oni mieszkali na koloni i niespecjalnie się wyróżniali. Nie było z nimi żadnych problemów. Cała miejscowość jest zszokowana, tym co się wydarzyło w nocy – mówi sołtys wsi Ewa Lipowiecka.
 
Pomimo czterogodzinnej interwencji, strażakom nie udało się uratować domu. Przed zbliżającą się zimą bez dachu nad głowa pozostało czworo dzieci. Jedno z nich jest niepełnosprawne. Tragiczną noc dzieci spędziły w domu cioci. Wszyscy, którzy chcieliby finansowo wesprzeć rodzinę mogą dzwonić pod numer telefonu: 727-694-784.
Data publikacji: 2011-11-04, 15:14
Autor: Jerzy Głuś
REKLAMA
Dodaj komentarz
Treść:
Nick:
Komentarze
szczera pawda (*.*.89.90) napisał(a):
2011-11-12, 14:49
nie znacie ich sytuacji te wypowiedzi są denne wina stoi po jej i jego stronie ona za to co zrobiła a on za to że zabrał dzieciom dach nad głową. A ją i tak nic to nie nauczyło
sddsds (*.*.37.15) napisał(a):
2011-11-07, 22:41
tak , tak jak zwykle najgorsza Pani domu. słyszeliśmy o tej Pani dużo rzeczy . ( jeżeli to prawda ) to też bym sobie znalazła innego męża jeśli bym miała takiego jak ten który podpalił dom własnej rodzinie !
tezu (*.*.222.2) napisał(a):
2011-11-07, 08:04
Bogusław to powinien najpierw sam polać się benzyną , potem zapałka.
znajomi (*.*.10.88) napisał(a):
2011-11-06, 11:57
Komętowac ty każdy potrafi tak naprawde nie wiedząc co sie działo w rodzinie znałam Go bardzo dobrze lecz pretęsje powino sie kierować do pani domu to ona do tego wszystkiego dopuściła .............
Cezary Chw (*.*.191.122) napisał(a):
2011-11-05, 14:50
Gasiłem... było ciężko! pożar trwał od godziny 24:00 do 4 rano... nic nie zostało uratowane...ten Typ rozbił samochód bo chciał popełnić poraz drugi samobójstwo. Rozbił się nieopodal domu. Samochód do kasacji a on żyje... Tragedia...
beznika (*.*.59.160) napisał(a):
2011-11-05, 11:04
nie wierz nigdy kobiecie dobrą radę Ci dam...
realistka (*.*.89.90) napisał(a):
2011-11-05, 09:00
Pozbawić rodzinę dachu nad głową i to w obliczu nadchodzącej zimy ,to trzeba nie mieć głowy ,myślę że nie miał i nie ma usprawiedliwienia że ,trudne czasy ,że ciężko żyć - co ? polepszył sobie i rodzinie ?!,będzie się lepiej czuł ?!teraz trzeba pomóc rodzinie i jemu samemu ,(nie mówię ze nie )ale może inna rodzina ,lub wogóle ktoś inny bardzo tej pomocy potrzebował ? a ten pan swoją głupotą i egoizmem (bo myślał tylko o swoich racjach )pozbawił tej pomocy ! A może on sam potrzebował pomocy dużo wcześniej a my jako społeczeństwo ni dostrzegliśmy tego ,moze można by było zapobiec temu nieszczęściu ! Rozglądajmy się w swoim otoczeniu czsem można pomóc samemu lub zorganizowac pomoc ,lub zgłosić odpowiednim instytucjom .To tak niewiele a jednak to duzo . Kto ma oczy ,niech widzi ! Kto ma uszy niech słyszy !
krecik (*.*.29.18) napisał(a):
2011-11-04, 19:59
Rany co w takim siedzi??????spalić dach nad głwą własnej rodzinie??nie mieści się w głowie
... (*.*.119.72) napisał(a):
2011-11-04, 19:12
Nie znacie go nie wiecie dlaczego to zrobił to po co takie komentarze miał swojej racji w tym troche z tym że nie musiał odrazu domu podpalać chociaż po tym jak mu się samobójstwo samochodem nie udało to i poszło to.
Olala:) (*.*.66.112) napisał(a):
2011-11-04, 17:50
"I nie pił tak dużo" co to znaczy?! Przyzwolenie na picie w naszym społeczeństwie mnie przeraża. Tragiczne jest tylko to,że przez głupotę rodziców jak zwykle najbardziej cierpią dzieci...
znajomy (*.*.164.88) napisał(a):
2011-11-04, 17:38
co za ojciec nienormalny!!! Jak można pozbawić rodzinę domu, gdzie oni będą teraz mieszkać. Będą musieli się tułać tu i tam...jejku, masakra!!! Teraz powinni odbudować nowy dom, państwo niech się weźmie do roboty!
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
POLECAMY
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Partnerzy